| Tags: REKLAMACJA, USŁUGI, ODPOWIEDZI, TYPOWE, PYTANIA, KONSUMENTÓW, |
|
REKLAMACJA USŁUGI ODPOWIEDZI NA TYPOWE PYTANIA KONSUMENTÓW
|
|
24.05.2010, 21:02
Post: #1
|
|||
|
|||
|
REKLAMACJA USŁUGI ODPOWIEDZI NA TYPOWE PYTANIA KONSUMENTÓW
Firma, której zleciłem wykonanie i montaż okien, wykonała pracę bardzo niesolidnie. Będę od niej żądał usunięcia usterek. Jakie przepisy regulują reklamację takich usług, jak wykonanie i montaż okien?
Obowiązująca od 1 stycznia 2003 roku ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej uzależnia przepisy, na których opiera się odpowiedzialność wykonawcy za jakość usługi, od rodzaju rzeczy, która powstaje w jej wyniku. Gdy jest to rzecz nowa, wytworzona od początku (na przykład wykonane na zamówienie okna, drzwi, buty lub odzież uszyta przez krawca), będziemy korzystać z wymienionej ustawy. Jeśli natomiast usługą będzie remont (na przykład mieszkania) bądź pranie odzieży, wtedy zastosujemy przepisy Kodeksu Cywilnego o umowie o dzieło i rękojmi za wady dzieła (art. 627 – 646). Nie potrafię wyegzekwować od producenta okien poprawienia usterek w ich montażu. Producent zrzuca odpowiedzialność na montażystę, montażysta na producenta i w ten sposób winnego nie ma. Umowę zawarłem przecież z producentem, a nie z montażystą. Kto więc odpowiada za usterki oraz za ich usunięcie? Odpowiedzialność ponosi ten, kto w umowie z konsumentem zobowiązał się do wykonania konkretnej czynności. Jeśli umowa z producentem obejmowała zarówno wykonanie okien, jak też ich montaż, to nie ma wątpliwości - odpowiedzialność za niewłaściwy montaż ponosi producent. Nie zmienia tego fakt, że montaż zlecił on innej firmie. W takiej sytuacji producent odpowiada bowiem za działania montażysty. Jeśli natomiast konsument zawarłby dwie odrębne umowy - jedną z producentem tylko na wykonanie okien, a drugą z inną firmą tylko na ich montaż, wówczas, w zależności od rodzaju usterek, odpowiadałby producent lub montażysta. Decydujące znaczenie w ustaleniu odpowiedzialnego ma więc treść umowy. Zamówiłam u stolarza drzwi wejściowe do mieszkania. Umówiłam się z nim, że zostaną wykonane i zamontowane do końca listopada. Od tego momentu minęły już 2 tygodnie, a drzwi nadal nie ma. Czy w tej sytuacji mogę zrezygnować z umowy? Przepis kodeksu cywilnego stanowi, że jeśli zamawiający usługę, w tym wypadku polegającą na wykonaniu i montażu drzwi, stwierdzi, że wykonawca opóźnia się z jej rozpoczęciem lub zakończeniem tak dalece, że z pewnością nie wykona jej w umówionym terminie, może odstąpić od umowy i to natychmiast, czyli bez wyznaczania dodatkowego terminu na rozpoczęcie lub sfinalizowanie prac. Przepis ten, jeśli wystąpią podane okoliczności, pozwala na rezygnację z umowy jeszcze przed ustalonym w niej terminem realizacji zamówienia. Tym bardziej można więc zrezygnować z umowy, gdy ustalony termin już minął. Zamówiłam u akwizytora drzwi wejściowe do mieszkania. Futryny zostały zamontowane wadliwie, a naprawa tylko pogorszyła ich stan. Bez skutku telefonicznie od kilku tygodni próbuję skontaktować się z firmą. Swoją siedzibę ma we Wrocławiu, a ja mieszkam w Katowicach. Jak dotrzeć do firmy? Nie pozostaje nic innego, jak próba nawiązania listownego kontaktu z wykonawcą. Koniecznie trzeba wysłać list polecony z tzw. zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Jego druk otrzymamy na poczcie. Ze zwróconego przez listonosza potwierdzenia dowiemy się, czy i kiedy adresat odebrał list. Kupowanie od firm, które nie mają stałych przedstawicielstw w pobliżu miejsca naszego zamieszkania, z reguły stwarza trudności w kontakcie z nimi. Niektóre firmy, zwłaszcza akwizytorskie, celowo prowadzą sprzedaż daleko od swojej siedziby właśnie po to, aby utrudnić klientom bezpośredni dostęp do nich, w przypadku jakichś problemów. Oddałem do zakładu usługowego komputer do naprawy. Usługodawca nie poinformował mnie jednak, że pobiera również opłatę za ustalenie przyczyn usterki. Zaskoczył mnie nią dopiero przy odbiorze sprzętu z naprawy. Czy muszę zatem płacić za postawienie diagnozy? Klient nie może być zaskakiwany opłatą za usługę już po jej wykonaniu. Aby usługodawca mógł żądać zapłaty, o kosztach wszelkich czynności musi poinformować klienta jeszcze przed ich rozpoczęciem. Powinien wycenić każdą czynność, która stanowi odrębną usługę lub ustalić pełny koszt usługi, uwzględniając w cenie wszystkie składające się na nią prace. Jeśli usługodawca postanowił, że ustalenie przyczyn usterki jest odpłatne i kosztuje 10 zł, powinien uprzedzić o tym klienta w udostępnionym mu cenniku lub w inny sposób, jednak najpóźniej przed wykonaniem tej czynności. Przy odbiorze uszytej na zamówienie sukienki zauważyłam, że jej szwy są krzywe i gdzieniegdzie wychodzą nitki. Odmówiłam krawcowej odbioru sukienki i zapłaty za nią. Czy mogłam tak postąpić? Przepis dotyczący umowy o dzieło (taki charakter ma zamówienie uszycia jakiejkolwiek odzieży na miarę) mówi, iż zamawiający ma obowiązek odebrać dzieło, które wykonawca wydaje mu zgodnie ze swoim zobowiązaniem. W tym przypadku zobowiązanie będzie polegało na uszyciu rzeczy zgodnie z zasadami sztuki krawieckiej, o prawidłowych rozmiarach, zdatnej do użytku zgodnego z jej przeznaczeniem. Jeśli rzecz nie spełnia ustalonych w konkretnej umowie i ogólnie przyjętych dla niej wymogów, klient, do czasu poprawienia usterek, nie musi jej odbierać i płacić za usługę. Zawierając umowę o wykonanie mebli, dałem zadatek w wysokości 100 zł. Sytuacja zmusiła mnie do rezygnacji z umowy. Stolarz odmówił mi zwrotu pieniędzy, a przecież mebli nie odebrałem. Umowa nie została wykonana z winy konsumenta. W takim wypadku usługodawca nie musi zwracać zadatku. Jeśli winę ponosiłby stolarz, wówczas kupujący mógłby żądać od niego zwrotu wpłaconej kwoty, i to w podwójnej wysokości. Zadatek często mylony jest z zaliczką. To jednak nie to samo. Zadatek jest formą odszkodowania za niewykonanie umowy, a zaliczka jedynie częścią ceny rzeczy lub usługi. Gdy na pokwitowaniu lub w umowie napiszemy, że wpłaciliśmy zaliczkę, wówczas domaganie się jej zwrotu, w podwójnej wysokości, będzie bardzo utrudnione. Musimy udowodnić, że myśleliśmy o zadatku. Właściciel warsztatu samochodowego nie chce wydać mi mojego samochodu, który oddałem mu do naprawy. Na razie nie mam pieniędzy, aby zapłacić za usługę. Zapewniłem jednak, że zrobię to za tydzień. Mimo to mechanik nie chce oddać mi samochodu. Czy ma takie prawo? W takiej sytuacji usługodawca ma prawo zatrzymać pojazd do czasu spełnienia świadczenia przez klienta, czyli zapłacenia rachunku za naprawę. Korzysta bowiem z tzw. prawa zatrzymania - uregulowanej w Kodeksie cywilnym formy przymuszenia do wykonania określonego świadczenia na rzecz drugiej strony umowy, w tym wypadku usługodawcy. Samochód lub inna zatrzymana rzecz cały czas jest oczywiście własnością klienta. Mechanik nie może samochodu sprzedać, ani go używać, aby w ten sposób samodzielnie „odebrać sobie” od klienta należność za naprawę. źródło: ih.katowice.pl |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
oooooooooooooo |

Pseudosprzedawca | seo katalog | Katalog stron | Darmowy Katalog Stron
katalog stron internetowych







